Kryzys humanitarny w Libanie. „Ludzie śpią na ulicy”

Fundacja PCPM dostarcza ciepłe posiłki dla uchodźców w Libanie. „Wielu uchodźców nie ma gdzie się podziać i śpi w samochodach albo na ulicy”, mówi Rana Gabi z Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.

Obecnie ponad 820 000 osób zarejestrowało się jako wewnętrznie przesiedlone (IDP).

Około 130 000 osób przebywa w prawie 600 tymczasowych miejscach schronienia. Setki tysięcy kolejnych znalazły schronienie u rodzin goszczących lub w nieformalnych miejscach zakwaterowania.

Największe skupiska osób przesiedlonych znajdują się w Bejrucie i regionie Mount Lebanon. W tych obszarach rośnie presja na dostępność mieszkań, funkcjonowanie usług publicznych oraz system pomocy humanitarnej.

Od początku marca odnotowano 687 ofiar śmiertelnych oraz 1623 osoby ranne.

– Naloty i ataki powietrzne trwają nadal w południowym Libanie, Bejrucie i dolinie Bekaa, a działania zbrojne rozszerzyły się na nowe obszary, w tym okręg Saida. Odnotowano również ataki w dzielnicach Bourj Hammoud i Bachoura w Bejrucie – mówi Elie Keldany z Fundacji PCPM. Jak dodaje: „Nakazy ewakuacji dla znacznej części południowych przedmieść Bejrutu, północnej Bekaa oraz całego obszaru na południe od rzeki Litani obejmują około 850 km² i dotyczą co najmniej 500 000 mieszkańców”.

Niestety tysiące rodzin pozostaje uwięzionych lub nie jest w stanie ewakuować się pomimo nakazów, z obawy przed atakami.

Działania pomocowe utrudnia również niestabilna sytuacja bezpieczeństwa. W ostatnim czasie podczas pełnienia służby zginął sanitariusz Libańskiego Czerwonego Krzyża.

Edukacja w kryzysie

Wiele szkół publicznych zostało przekształconych w miejsca schronienia dla rodzin uciekających przed bombardowaniami. W praktyce oznacza to, że tysiące dzieci nie może kontynuować nauki – zarówno dzieci przesiedlone, jak i uczniowie ze społeczności lokalnych.

Choć część szkół została formalnie ponownie otwarta, placówki wykorzystywane jako miejsca zakwaterowania pozostają zamknięte. Pogłębia to nierówności w dostępie do edukacji i utrudnia powrót dzieci do codziennego rytmu nauki.

Najpilniejsze potrzeby

Wraz z pogłębiającym się kryzysem rośnie zapotrzebowanie na podstawową pomoc humanitarną, w tym:

  • pomoc żywnościową, w tym dostawy ciepłych posiłków,
  • schronienie oraz podstawowe wyposażenie gospodarstw domowych,
  • dostęp do wody i usług sanitarnych,
  • wsparcie medyczne i psychospołeczne.

Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej od prawie 15 lat pomaga na północy Libanu, w regionie Akkar. Już teraz dotarło tam prawie 6 tys. uchodźców, którzy potrzebują wsparcia.

– Każdego dnia przygotowujemy i rozdajemy na północy kraju 400 ciepłych posiłków osobom, które zostały zmuszone do opuszczenia swoich domów. Niektóre rodziny musiały ewakuować się tak szybko, że nie miały możliwości zabrania podstawowych rzeczy. Śpią w samochodach, na ulicach i w namiotach – mówi Rana Gabi, koordynatorka misji PCPM na Bliskim Wschodzie.

Skala pomocy, którą możemy zapewnić, zależy bezpośrednio od dostępnych środków. Dlatego tak ważne jest dalsze wsparcie działań humanitarnych prowadzonych na miejscu.