Głód nie zna granic. Jak wojny, susze i ubóstwo odbierają ludziom bezpieczeństwo żywnościowe
Głód nie jest odległym problemem. W Światowy Dzień Żywności, zwanym też Dniem Walki z Głodem, pamiętamy o milionach ludzi na świecie, dla których niedożywienie oznacza utratę zdrowia i bezpieczeństwa. To globalny kryzys, który dotyka zarówno kraje dotknięte konfliktami i klęskami, jak i społeczności zmagające się z ubóstwem, zmianami klimatu czy brakiem dostępu do żywności.
Sudan Południowy: głód, który pogłębia susza
Z perspektywy organizacji humanitarnej pomagającej w krajach zagrożonych klęską głodu i niedożywienia nie sposób nie zacząć od Sudanu Południowego w Światowy Dzień Żywności, nazywany też wymiennie Dniem Walki z Głodem. To właśnie tam od 2017 roku Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej zapewnia pomoc humanitarną prowadząc Centrum Dożywiania w Gordhim, szczególnie dzieciom zagrożonym niedożywieniem.
Sudan Południowy mierzy się z jednym z najpoważniejszych kryzysów żywnościowych na świecie. Według aktualizacji analiz bezpieczeństwa żywnościowego IPC z 2026 roku około 7,8 mln osób, czyli ponad połowa mieszkańców kraju, jest zagrożonych kryzysowym lub jeszcze poważniejszym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego w sezonie przypadającym na okres od kwietnia do lipca. Około 73 tys. osób znalazło się w najcięższej kategorii głodu – katastrofalnym braku bezpieczeństwa żywnościowego. W kilku hrabstwach utrzymuje się ryzyko klęski głodu w najgorszym scenariuszu rozwoju sytuacji.

Na kryzys składają się kolejne czynniki: konflikt zbrojny, przesiedlenia, skutki zmian klimatu, trudności gospodarcze oraz ograniczony dostęp do pomocy humanitarnej. Przedłużająca się susza niszczy uprawy i ogranicza dostęp do wody, a wysokie ceny podstawowych produktów sprawiają, że nawet zakup mąki kukurydzianej staje się dla wielu rodzin coraz trudniejszy. Według danych organizacji humanitarnych około 2,2 mln dzieci w kraju zmaga się z ostrym niedożywieniem.
Skalę kryzysu pokazuje choćby sytuacja w miejscach, w których PCPM niesie pomoc. Fundacja dociera między innymi do obozu dla osób uciekających przed wojną w sąsiednim Sudanie oraz do mieszkańców, którzy wrcają do kraju. W pierwszym półroczu 2026 roku zespół przeprowadził ponad 4000 konsultacji mobilnych i zbadał pod kątem niedożywienia 3400 dzieci. Połowa wszystkich świadczeń medycznych i żywieniowych PCPM została w tym czasie udzielona poza stacjonarnym Centrum Dożywiania.
Potrzeby rosną szybciej niż możliwości udzielania pomocy. W swoim apelu Samuel Mareng, który od marca 2017 roku odpowiada za działania PCPM w Aweil, zwraca uwagę na dramatyczne skutki suszy dla lokalnych społeczności:

„Susza nie przynosi niczego dobrego; jej konsekwencją jest zawsze śmierć najsłabszych” – podkreśla.
Wyczerpują się zapasy żywności, uprawy orzeszków ziemnych, okry i dyni wysychają, a lokalne placówki medyczne nie dysponują wystarczającymi zasobami, by pomóc wszystkim potrzebującym dzieciom. Dlatego PCPM rozwija również pomoc mobilną – tak, aby żywność terapeutyczna, leki i opieka medyczna docierały do osób, które same nie są w stanie dotrzeć do ośrodków pomocy.
Głód na świecie. Miliony ludzi nie mają dostępu do wystarczającej ilości jedzenia
Kryzys w Sudanie Południowym jest częścią szerszego, globalnego problemu. Według najnowszego raportu ONZ The State of Food Security and Nutrition in the World 2026, w 2025 roku 645 mln ludzi na świecie doświadcza głodu, a około 2,1 mld osób zmaga się z umiarkowanym lub poważnym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego. Oznacza to, że miliardy ludzi nie mają pewności, czy będą mogli regularnie zaspokajać swoje podstawowe potrzeby żywieniowe, lub rezygnują z posiłków na rzecz innych wydatków zapewniających im przetrwanie. Osobny raport Global Report on Food Crises 2026 wskazuje, że w 2025 roku 266 mln osób w 47 krajach i terytoriach dotkniętych kryzysami żywnościowymi doświadczało wysokiego poziomu ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego.
Za statystykami kryją się nie tylko niedostatek jedzenia i niedożywienie, lecz także utrata dochodów, przymusowe przesiedlenia, zniszczone gospodarstwa rolne i ograniczony dostęp do rynków. Konflikty i katastrofy klimatyczne potrafią w krótkim czasie pozbawić całe społeczności źródeł utrzymania, a odbudowa samodzielności może trwać latami.
Od cieśniny Ormuz do ceny chleba
Kryzysy geopolityczne wpływają na dostępność żywności również poza obszarami bezpośrednich walk. Zakłócenia transportu przez cieśninę Ormuz utrudniają przepływ surowców energetycznych i nawozów, podnosząc koszty produkcji rolnej oraz przewozu towarów. Organizacja Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) ostrzega, że ograniczona dostępność nawozów może obniżyć plony w drugiej połowie 2026 roku i w 2027 roku, a skutki zakłóceń mogą przełożyć się na globalne ceny żywności. We wrześniu 2026 roku indeks cen żywności FAO wzrósł o 1,5 proc. w porównaniu z sierpniem, a indeks cen zbóż zwiększył się o 5,1 proc., w tym ceny pszenicy wzrosły o 6,3 proc. Na ceny zbóż wpływają również zaburzenia handlu przez Morze Czarne i niekorzystne warunki pogodowe. Dla najuboższych rodzin oznacza to, że nawet jeśli żywność jest dostępna na rynku, może stać się poza ich zasięgiem finansowym.
Liban: kiedy trzeba wybierać między jedzeniem a ogrzewaniem
Podobny mechanizm można obserwować w Libanie, gdzie konflikt, przesiedlenia i długotrwały kryzys gospodarczy pozbawiają rodziny stabilności. Wielu mieszkańców nadal nie może wrócić do swoich domów zniszczonych lub położonych na terenach, na których wciąż nie jest bezpiecznie. Według danych przytoczonych przez pracowników terenowych PCPM na początku października 2026 roku około 335 tys. osób pozostawało poza miejscem zamieszkania, a blisko 14 tys. przebywało w zbiorowych ośrodkach zakwaterowania.
Problemem jest nie tylko brak bezpiecznego dachu nad głową, ale również rosnący koszt codziennego życia. Droższe paliwo, ograniczony dostęp do energii i wzrost cen podstawowych produktów zmuszają rodziny do podejmowania dramatycznych decyzji. W obliczu nadchodzącej zimy niektórzy muszą wybierać między ogrzewaniem a zakupem żywności.

Skala problemu jest widoczna również w danych dotyczących bezpieczeństwa żywnościowego. W analizie IPC (Integrated Food Security Phase Classification) opublikowanej w kwietniu 2026 roku szacowano, że w okresie od kwietnia do sierpnia około 1,24 mln osób w Libanie będzie doświadczać wysokiego poziomu ostrego braku bezpieczeństwa żywnościowego. Wśród przyczyn wskazano eskalację konfliktu, przesiedlenia, utratę źródeł dochodu oraz wzrost cen żywności i paliwa.
PCPM prowadzi w Libanie we współpracy z lokalnymi partnerami dzięki wsparciu finansowemu z programu Polska pomoc MSZ RP projekty pomocowe, obejmujące między innymi dystrybucję żywności. W lipcu 2026 roku około 1200 rodzin w Bejrucie otrzymało paczki ważące 30 kg, zawierające podstawowe produkty spożywcze. Gdzie tylko jest to możliwe, żywność kupowana jest lokalnie, co pozwala jednocześnie wspierać miejscowych dostawców i społeczności dotknięte kryzysem.




Polska: bezpieczeństwo żywnościowe to też możliwość zrobienia podstawowych zakupów
Brak bezpieczeństwa żywnościowego nie zawsze oznacza pusty rynek czy całkowity brak jedzenia. Czasami problemem jest to, że po opłaceniu mieszkania, leków i innych niezbędnych wydatków na jedzenie pozostaje zbyt mało pieniędzy. Dotyczy to także osób uchodźczych mieszkających w Polsce, zwłaszcza starszych, z niepełnosprawnościami i utrzymujących się z niskich świadczeń.
Fundacja PCPM, we współpracy z Fundacją Biedronki, realizują program „Karta na dobry dzień 2026”. Wsparcie jest skierowane do grup szczególnie wrażliwych z Ukrainy mieszkających w ośrodkach zbiorowego zakwaterowania – osób starszych z umiarkowanym i znacznym stopniem niepełnosprawności . Uczestnicy i uczestniczki programu otrzymują karty zakupowe zasilane kwotą 230 zł miesięcznie, co przy sześciu doładowaniach dawało łącznie do 1380 zł na podstawowe zakupy.
Dla części seniorów i seniorek możliwość regularnego kupowania produktów spożywczych bez obawy o każdą złotówkę na paragonie oznacza realne odciążenie domowego budżetu. Taka pomoc nie rozwiązuje wszystkich problemów związanych z kosztami życia, ale pozwala lepiej zaspokoić podstawowe potrzeby i ogranicza konieczność rezygnowania z innych niezbędnych wydatków.


Głód nie jest odległym problemem
Światowy Dzień Żywności przypomina, że dostęp do odpowiedniej ilości bezpiecznego jedzenia czy pełnowartościowych posiłków nie może zależeć od miejsca urodzenia, sytuacji geopolitycznej ani zasobności portfela. W Sudanie Południowym kluczowe są żywność terapeutyczna, opieka medyczna i docieranie do odizolowanych społeczności. W Libanie – pomoc rodzinom, które utraciły domy i źródła utrzymania w kraju zmagającym się z potężnym kryzysem gospodarczym. W Polsce – wsparcie uchodźców, dla których rosnące koszty życia oznaczają trudności w zaspokajaniu podstawowych potrzeb. To wyłącznie pojedyncze przykłady, które dotyczą pomocy humanitarnej od Fundacji PCPM – i są jedynie naparstkiem problemu światowego głodu.
Skalę globalnego problemu głodu uwidacznia sam fakt, że kilka międzynarodowych dni ustanowionych przez ONZ i jej wyspecjalizowane agencje poświęcono kwestiom żywności, bezpieczeństwa żywnościowego oraz ograniczania jej marnowania. Do najważniejszych należą Światowy Dzień Bezpieczeństwa Żywnościowego (7 czerwca), Międzynarodowy Dzień Świadomości na temat Strat i Marnowania Żywności (29 września) oraz Światowy Dzień Żywności (16 października). Choć nie wszystkie dotyczą głodu bezpośrednio, łączy je dążenie do poprawy dostępu do bezpiecznej i wystarczającej ilości żywności na świecie
Kryzys żywnościowy rzadko ma jedną przyczynę, dlatego nie wystarczy samo dostarczenie jedzenia. Potrzebne są również działania chroniące zdrowie, źródła utrzymania i dostęp do podstawowych usług. Pomoc humanitarna pozwala reagować na najpilniejsze potrzeby, a długofalowe wsparcie daje ludziom szansę na odzyskanie stabilności i samodzielności. Ten dzień przypomina że za każdą statystyką stoi człowiek, który potrzebuje nie tylko jedzenia, ale także bezpieczeństwa i możliwości odbudowania swojego życia, a przede wszystkim poszanowania praw przysługujących na świecie nam wszystkim w równym stopniu.
Nie czekaj – pomagaj regularnie!
Aby nasza pomoc była skuteczna i mogła docierać tam, gdzie kryzysy trwają miesiącami i latami, potrzebujemy stałego wsparcia. Regularne, miesięczne darowizny pozwalają nam planować długofalową pomoc, natychmiast reagować na nagłe katastrofy oraz ratować życie dzieci zmagających się z niedożywieniem. Dołącz do grona regularnych darczyńców!