Między bezsilnością a nadzieją. Relacja medyków PCPM z Gambii.
“To doświadczenie umocniło mnie w przekonaniu, że bezpieczny poród nie powinien być przywilejem, lecz prawem każdej kobiety, niezależnie od miejsca na świecie” – mówi Agata Tylkowska, położna z PCPM, podsumowując swoją pracę w szpitalu Bundung w Gambii.

Nie jest to jednak rzeczywistość większości kobiet w Gambii, najmniejszym kraju kontynentalnej Afryki. Tutaj dostęp do opieki zdrowotnej nie jest zagwarantowany, a podstawowa opieka prenatalna lub położnicza to jedynie mrzonka.
Z misji w Gambii wrócili właśnie Paweł Szczuciński i Agata Tylkowska z Medycznego Zespołu Ratunkowego PCPM. Miejscem ich pracy był szpital Matki i Dziecka Bundung, jedna z kluczowych placówek położniczo – pediatrycznych w kraju.
Pierwsza wizyta zespołu miała z założenia mieć charakter zapoznawczy – obejmować obserwację, ewaluację i identyfikację największych wyzwań, z którymi mierzą się pracownicy szpitala oraz najważniejszych potrzeb pacjentek i dzieci.
Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM w pierwszych dniach misji w Gambii pomagał głównie interwencyjnie – przyjmując porody, w tym ciężkie i śmiertelne przypadki, lecząc kobiety w połogu oraz wykonując badania prenatalne. Na miejscu brakuje podstawowych leków czy sprzętu diagnostycznego, co znacznie utrudnia codzienną pracę personelu i nieraz decyduje o życiu pacjentek i pacjentów.

„Czułam bezradność. Brak dostępu do odpowiedniej opieki decydował o losie kobiet i noworodków. Świadomość, że części tragedii można byłoby uniknąć, gdybyśmy mieli chociaż trochę lepsze warunki, jest przygnębiająca” – relacjonuje położna Agata Tylkowska.
Z obserwacji zespołu PCPM wyłania się jeszcze jedna paląca kwestia – braki kadrowe. Obowiązki pracowników są często przemieszane, personel wymienia się zadaniami próbując wypełniać tę lukę. Odczuwalny jest ogromny dysonans – z jednej strony kadra jest energiczna, zaangażowana i chętna do nauki, z drugiej – przeciążona i sfrustrowana, wiedząc, że przy odpowiednich środkach i wsparciu specjalistek i specjalistów ich praca byłaby efektywniejsza.

„W szpitalu spotkałem położne, pielęgniarki i lekarzy pełnych zaangażowania. Brakuje im jednak szkoleń, które mogą zrobić ogromną różnicę. Wprowadzenie podstawowych procedur, nauka prawidłowej resuscytacji noworodka czy zasad bezpiecznego porodu może znacząco zwiększyć przeżywalność dzieci i zmniejszyć powikłania porodowe” – mówi dr Paweł Szczuciński, lekarz pediatra z PCPM.
Chęci nie brakuje, problemem pozostają środki.
Szpital w Bundung potrzebuje wsparcia, aby zapewniać pacjentom podstawową, skuteczną opiekę zdrowotną, a personel nie był przeciążony obowiązkami. Ważne jest, że kadra szpitala chce zdobywać nową wiedzę, specjalizować się, a także zaznacza konieczność poszerzenia zespołu o specjalistów z zakresu położnictwa i psychoterapii, żeby odpowiednio wspierać kobiety, które stanowią większość pacjentek szpitala.
„Dyrekcja i personel są otwarci na naukę – zarówno stacjonarną, jak i online – co daje realną szansę na wprowadzenie trwałych zmian” – dodaje dr Paweł Szczuciński.
Jak podsumować zderzenie z tak trudną rzeczywistością, która jednocześnie daje nadzieję na zmiany ratujące życie? Symboliczne wydają się słowa Agaty Tylkowskiej:
„Praca w warunkach niedoboru sprzętu, specjalistów i podstawowych leków konfrontuje z kruchością życia w jego najczystszej formie. To doświadczenie zmobilizowało mnie do jeszcze większego zaangażowania w pracę w podobnych warunkach oraz do nagłaśniania problemu nierównego dostępu do podstawowej opieki okołoporodowej”.
Rozległa lista potrzeb pokazuje, z jak wieloma wyzwaniami mierzy się szpital na co dzień, ale jednocześnie uwidacznia potencjał do działań, które nawet przy podstawowych krokach mogą przynieść ogromne zmiany.
Działania w Gambii są możliwe między innymi dzięki wpłatom darczyńców oraz 1.5%.