PCPM - logo Polskie Centrum Pomocy
Międzynarodowej

 

 

Roman pisze do Jamila – akcja Gazety.pl i Fundacji PCPM połączyła rodziny i umożliwiła wsparcie

,,Nie jesteście sami, nie traćcie nadziei”… ,Każdy z nas może kiedyś potrzebować pomocy”… ,,Nie znamy się, dzielą nas tysiące kilometrów” … wraz ze słowami otuchy i życzeniami wytrwałości do rodzin w Libanie trafiło potrzebne wsparcie finansowe.

 

Od 15 grudnia na pcpm.org.pl/zaopiekowani udało się zebrać ponad 100 tys. złotych. Część tych środków jest już w Libanie. Zapomogi sprawią, że początek 2022 roku będzie łatwiejszy, a codzienne wybory Zaopiekowanych rodzin mniej dramatyczne.

Co sprawiło, że Roman napisał do Jamila?

Jamil, który przeżył wiele, m.in. długą i wyczerpującą wojnę domową,  twierdzi, że obecny czas jest najciemniejszym okresem w jego życiu. Wybuch w bejruckim porcie pozbawił go mieszkania, dorobku życia. Mężczyzna zamieszkał we własnym zakładzie krawieckim, który jakimś cudem przetrwał eksplozję.

,,Ja tez jestem z zawodu krawcem. Życzę Ci dużo wytrwałości i szczęścia. Wszystko dobrze się ułoży. Trzymaj się” – napisał do Jamila Roman z Polski.

Zaledwie miesiąc wcześniej Jamil zwierzył się Alexowi, lokalnemu pracownikowi Fundacji PCPM: – To, że w tym ciemnym tunelu są obok mnie ludzie, daje nadzieję, że gdzieś na końcu zobaczę światełko – mówi. Rozmowa ma miejsce podczas zbierania materiałów do akcji Zaopiekowni. Jamil nie wie jeszcze, że Roman i inni tak chętnie przekażą mu wsparcie.

Nie tylko wybuch sprawił, że Jamila nie stać na nowe mieszkanie, żywność i leki. Kraj, który mężczyzna tak bardzo kocha, przez liczne zaniedbania rządu, inflację, a także pandemię, pogrąża się w coraz większym kryzysie. Ceny rosną z dnia na dzień, brakuje paliwa na stacjach i leków w aptekach. Nawet ci, którzy tak jak Jamil posiadają stałą pracę, nie są w stanie utrzymać się z tego, co zarobią. Gdy Jamil opowiada o Bejrucie, można odnieść wrażenie, że mówi o przyjacielu lub o kimś z rodziny, kto potrzebuje pomocy i odrodzenia.

Nadia musi wybierać: zapłacić czynsz czy kupić leki?

W podobnej sytuacji jest Nadia. Gdy wybuch zniszczył jej mieszkanie już leczyła się onkologicznie. Choroba generowała wiele wydatków i doprowadziła do tego, że mimo posiadania stałego źródła dochodu znalazła się w bardzo trudnej sytuacji finansowej. Przyszła depresja. Jednak gdy musiała wybierać: zapłacić czynsz, czy leczyć się dalej – wybrała to drugie. Ale żeby mieć pieniądze przeprowadziła się do maleńkiego sklepu, który wciąż prowadzi.

– To jest teraz jedyny dach nad głową na jak mnie stać.  Niestety przez kryzys klientów jest coraz mniej, a moje leki są coraz droższe – mówi Nadia. Środki w ramach zapomogi przeznaczy głównie na leczenie.

,,Mogę sobie tylko wyobrazić, jakim super gościem jesteś” – pisze do Ramiego Piotr

,,Rami, serdeczne pozdrowienia z Polski! Mogę sobie tylko wyobrazić, jakim super gościem jesteś, skoro dbasz nie tylko o swoją żonę i dzieci, ale też pomagasz mamie i choremu bratu. Proszę, przyjmij ten ułamek pomocy ode mnie, mojej żony i małego synka – pozdrawiamy Was z całego serca, życzymy ciepła i pokoju!” – pisze Piotr. ​​Rami utrzymuje żonę i trójkę małych dzieci, a także matkę i brata z niepełnosprawnością. Brat potrzebuje specjalnych i drogich leków. Żeby zdobyć jakiekolwiek pieniądze pomaga sąsiadom w pracach rolniczych i budowlanych. Dzięki akcji i mobilizacji darczyńców z Polski przez najbliższe miesiące Rami będzie mógł spać spokojniej.

 Tak jak Layla. Po śmierci pozostałych członków rodziny mieszka samotnie. Pracuje na dwa etaty, aby mieć na czynsz i wyżywienie.  Żyje bez prądu i w lęku, że każdego dnia może znaleźć się na ulicy. Dominik pisze do niej:,,Droga Laylo! Życie doświadczyło Cię w sposób trudny do wyobrażenia, mam nadzieję, że moja skromna pomoc pomoże Ci nie tylko przetrwać, ale da Ci również trochę radości i nadziei na lepsze jutro. Bądź zdrowa i razem z rodakami odbudujcie Liban, z którego możecie być dumni”.

Na PCPM.ORG.PL/ZAOPIEKOWANI wciąż można pomóc

Niektóre słowa skierowane są do wszystkich, którym jest teraz ciężko. Tomasz pisze: ,,Oby jak najszybciej było normalnie”,  Ewa: ,,Razem damy radę”, a Rafał: ,,Świat o Was nie zapomniał.  Wpłaty i słowa przekazane w ramach akcji Zaopiekowani pokazują jak wiele nas łączy.

Akcja Zaopiekowani nie kończy się, bo wciąż są rodziny, którym można pomóc. Nie wszystkie historie trafią na PCPM.ORG.PL/ZAOPIEKOWANI. Fundacja PCPM prowadzi w Libanie projekty humanitarne i rozwojowe od 2012 r. i lokalni pracownicy każdego dnia docierają do tych, którzy potrzebują wsparcia. Zapomogi dla kolejnych rodzin będą  przekazane z puli środków zebranych w ramach wpłat na Decyduje PCPM.