Dzień Matki okiem PCPM

Co roku obchodzimy Dzień Matki, który dla wielu osób jest okazją do wyrażenia wdzięczności za troskę, opiekę i codzienny wkład matek w życie rodzin oraz społeczeństw. Jednocześnie to moment, który pozwala spojrzeć szerzej na doświadczenie macierzyństwa, bardzo różne w zależności od miejsca na świecie i warunków życia.

Co roku obchodzimy Dzień Matki, który dla wielu osób jest okazją do wyrażenia wdzięczności za troskę, opiekę i codzienny wkład matek w życie rodzin oraz społeczeństw. Jednocześnie to moment, który pozwala spojrzeć szerzej na doświadczenie macierzyństwa, bardzo różne w zależności od miejsca na świecie i warunków życia.

Dla części kobiet jest to dzień radości i docenienia, ale dla wielu innych wiąże się również z trudnymi doświadczeniami. Nie wszystkie matki mogą dziś świętować. Część zmaga się ze stratą dziecka, inne każdego dnia walczą o ich zdrowie i bezpieczeństwo. Są kobiety wychowujące dzieci z niepełnosprawnościami, nieraz samotnie, które mierzą się z presją ekonomiczną i brakiem stabilności. Są też matki żyjące w krajach dotkniętych kryzysami humanitarnymi i konfliktami, gdzie codzienność oznacza niepewność i walkę o podstawowe warunki życia. Te nierówności i wyzwania są widoczne w codziennej pracy humanitarnej – i o nich chcemy dziś opowiedzieć. To historie kobiet, które choć już wcześniej przez nas opisywane, pozostają trwałym świadectwem, które warto przypominać.

Zostanie mamą nie zawsze zaczyna się od bezpiecznego porodu

W wielu regionach świata dostęp do opieki okołoporodowej pozostaje ograniczony. Braki infrastruktury medycznej, personelu oraz podstawowego sprzętu sprawiają, że ciąża i poród nadal mogą wiązać się z poważnym zagrożeniem życia. W efekcie wiele kobiet rodzi bez profesjonalnej opieki.

Problem podkreślają dodatkowo doświadczenia ze szpitala Bundung Matki i Dziecka w Gambii, gdzie członkowie i członkinie naszego zespołu rozmawiały z matkami oraz personelem medycznym o realiach opieki okołoporodowej w kraju. Dramatyczne historie i ekstremalne przypadki to nie wyjątek, a codzienność – wynika z obserwacji położnych.

„Jednym z najbardziej wymagających przypadków była pacjentka w zaawansowanej ciąży, u której po długim i utrudnionym brakami kadrowymi oraz sprzętowymi procesie diagnostycznym, doszło do wewnątrzmacicznego obumarcia płodu na skutek całkowitego oddzielenia łożyska” – relacjonuje Agata Tylkowska z Medycznego Zespołu Ratunkowego.

W warunkach ograniczonych zasobów, niedoboru personelu i sprzętu, ciąża i poród często wiążą się z dużym ryzykiem, a dostęp do podstawowej opieki medycznej pozostaje niewystarczający, by zapewnić pełne bezpieczeństwo matkom i dzieciom. W efekcie w Gambii śmiertelność noworodków jest dziesięciokrotnie wyższa niż w Polsce.

Samodzielne matki jedną z grup najbardziej zagrożonych ubóstwem

Samotne macierzyństwo oznacza większe ryzyko ubóstwa i wykluczenia społecznego. Kobiety wychowujące dzieci bez partnera częściej doświadczają niestabilnej pracy, trudności mieszkaniowych oraz ograniczonego wsparcia systemowego.

W praktyce to na nich spoczywa większość obowiązków związanych zarówno z opieką, jak i utrzymaniem rodziny. Rosnące koszty życia oraz niewystarczające systemy wsparcia sprawiają, że wiele z nich funkcjonuje pod stałą presją ekonomiczną i emocjonalną. 

Historie kobiet podejmujących się zawodów tradycyjnie uznawanych za męskie, aby utrzymać rodzinę, są przede wszystkim przykładem determinacji i odpowiedzialności. Pokazują one, że w sytuacjach życiowej konieczności ludzie potrafią dostosować się do trudnych warunków i wykonywać różne rodzaje pracy, niezależnie od stereotypowych podziałów ról.

„Dzięki projektowi PCPM mogłam przeżyć. Nauczyłam się, że nie ma znaczenia, że jestem kobietą i mogę pracować nawet w budownictwie. Dzięki pensji i wiedzy zdobytej podczas realizacji projektu mogłam pokryć codzienne wydatki mojej rodziny” – mówi 27 letnia Sawsan, która jest członkinią kooperatywy rolniczej w Fnaydek.

Kryzysy humanitarne szczególnie dotykają matki i dzieci

Wojny, katastrofy i przymusowe migracje szczególnie dotykają kobiety opiekujące się dziećmi, które odpowiadają za zapewnienie rodzinie bezpieczeństwa i podstawowych warunków życia. Utrata domu i stabilności oraz życie w tymczasowych schronieniach ograniczają dostęp do opieki zdrowotnej, podstawowych środków higieny, ale też żywności i wody zdatnej do picia. W Sudanie w 2024 roku 1,2 mln kobiet w ciąży i karmiących piersią było zagrożonych niedożywieniem w wyniku wojny i przesiedleń. 

Przykładem takiego miejsca jest Sudan Południowy, gdzie do ośrodka w Buothyar dotarła Rebecca wraz z trójką dzieci. Jeszcze niedawno jej rodzina prowadziła spokojne, stabilne życie – miała dom, jedzenie a jej dzieci dostęp do edukacji. Dziś Rebecca utrzymuje rodzinę dzięki haftowaniu wzorów i kwiatów na materiałach, które później sprzedaje, by móc kupić żywność. Marzy o otwarciu warsztatu hafciarskiego i miejsca, w którym kobiety mogłyby wspierać się nawzajem, zdobywać umiejętności i zarabiać na utrzymanie swoich rodzin oraz edukację dzieci.

„Chciałabym żebyśmy mogły uczyć się od siebie i wspierać wzajemnie. Żebyśmy mogły zarabiać i posyłać nasze dzieci do szkoły” – mówi Rebecca.

Również w regionie Aweil w Sudanie Południowym funkcjonuje klinika dożywania, gdzie codziennie dziesiątki mam pokonują wielogodzinne trasy pieszo, aby walczyć o życie swoich dzieci.

„Matki wiedzą, że tu otrzymają pomoc. Jest 26 maja, zaczyna się tzw. „hunger gap”, czyli ta pora roku, kiedy brakuje jedzenia. Mimo ciężkiej pracy na polach matki nie są w stanie wyżywić swoich dzieci” – opowiadała Aleksandra Mizerska, dyrektorka regionalna i kooordynatorka projektu w Sudanie Południowym.

Macierzyństwo wciąż wiąże się z nierównym obciążeniem opieką nad dziećmi

Na całym świecie kobiety wykonują większość nieodpłatnej pracy opiekuńczej, obejmującej zarówno wychowanie dzieci, jak i obowiązki domowe oraz opiekę nad bliskimi. Ten nierówny podział wpływa na ich sytuację zawodową i finansową. Wiele matek łączy pracę zarobkową z pełną odpowiedzialnością za dom, co prowadzi do przeciążenia i ogranicza ich możliwości rozwoju. Praca opiekuńcza wciąż pozostaje w dużej mierze niewidoczna, mimo że jest kluczowa dla funkcjonowania społeczeństw. Ale są też mamy, które pracę zarobkową łączą z pasją, tak żeby jednocześnie dbać o rozwój zawoodwy i troskę o rodzinę czy wspólnoty, w których funkcjonują. Nie jest to łatwe ale jest możliwe – i nie zawsze jest wynikiem przywileju, czego dowodem jest wspomniana wyżej historia Rebecci, uchodźczyni z Sudanu Południowego.

Widzimy więc przykłady tych codziennych wysiłków w różnych krajach, w których pracujemy – również w Palestynie, gdzie kobiety zakładają rolnicze spółdzielnie, aby poprawić życie swoich rodzin, ale i całych społeczności.

Zdrowie psychiczne matek pozostaje jednym z najbardziej pomijanych tematów

Macierzyństwo, szczególnie w warunkach kryzysu i długotrwałego stresu, może wiązać się z dużym obciążeniem psychicznym. Kobiety doświadczają wyczerpania, samotności oraz objawów depresji poporodowej, często bez dostępu do odpowiedniego wsparcia. Sytuacja ta jest szczególnie trudna w regionach dotkniętych konfliktami i przesiedleniami, gdzie pomoc psychologiczna jest ograniczona lub niedostępna, tak samo jak psychoedukacja. Coraz częściej podkreśla się więc potrzebę traktowania zdrowia psychicznego matek jako integralnej części opieki okołoporodowej i poporodowej.

„Innym razem trafiła do nas kobieta, której zginął mąż, a ona nie miała nawet kiedy przeżyć żałoby. Podróżowała z córką i wnuczką – nie chciała przy nich płakać ani pokazywać, że cierpi. Ludzie często są zaskoczeni, kiedy zachęcamy ich do rozmowy i do zgłoszenia się po pomoc. Całe życie byli uczeni, że wszystko trzeba trzymać w sobie” – mówiła Oksana, jedna z pracownic Domu Matki i Dziecka w Przemyślu, w rozmowie z PCPM.

UN Women podkreśla, że przeciążenie opieką powoduje u kobiet tzw. „time poverty” – chroniczny brak czasu na odpoczynek, sen, leczenie i własne potrzeby, co bezpośrednio wpływa na zdrowie psychiczne matek. Alarmuje również, że kobiety w konfliktach często nie mają przestrzeni na przeżywanie żałoby czy traumy – koncentrują się wyłącznie na przetrwaniu dzieci i rodziny. Organizacja wskazuje, że chroniczny stres, samotność i brak wsparcia psychologicznego są dziś jednym z najbardziej niedostrzeganych skutków wojen i migracji przymusowych. 

Dzień Matki to więcej niż symboliczne święto

Współcześnie takie święta jak Dzień Matki coraz częściej stają się okazją do marketingu i nadkonsumpcji. Łatwo zgubić w tym ich prawdziwy wymiar – refleksję nad tym, czym naprawdę jest macierzyństwo i z jakimi wyzwaniami wiąże się każdego dnia.

Nie chodzi o wzbudzanie poczucia winy ani skupianie się wyłącznie na trudnych czy dramatycznych historiach. Raczej o chwilę zatrzymania i świadomość, że doświadczenie macierzyństwa nie dla wszystkich wygląda tak samo. Dla wielu kobiet oznacza ono nie tylko miłość i bliskość, ale też zmęczenie, samotność, przeciążenie psychiczne czy brak wsparcia.

To także okazja, by docenić własne przywileje i pamiętać o nierównościach, które wciąż dotyczą matek na całym świecie – od niewidzialnej pracy opiekuńczej po ograniczony dostęp do opieki zdrowotnej, wsparcia psychologicznego czy bezpieczeństwa ekonomicznego. Dzień Matki może więc być nie tylko świętem indywidualnym, ale też momentem większej społecznej uważności i solidarności wobec codziennych trudów matek – nie tylko naszych, ale wszystkich.

Wszystkim mamom składamy wyrazy szacunku i wdzięczności za ich siłę i codzienną troskę. Życzymy im bezpieczeństwa, wsparcia oraz świata, w którym bycie mamą nie będzie wiązało się z niepewnością ani zagrożeniem, a każda kobieta będzie miała dostęp do godnych warunków życia i opieki.