PCPM - logo Polskie Centrum Pomocy
Międzynarodowej

 

 

Dzień Matki w Sudanie Południowym

Tu dzień zaczyna się wcześnie. Świta, kiedy do ośrodka docierają pierwsze matki. Później będzie za gorąco by pokonać długą drogę z dzieckiem w chuście. Kobiety zbierają się w zadaszonej poczekalni. Zajmują miejsca w cieniu. Rozwijają chusty. Trwają ciche rozmowy. Dzieci też są ciuchutko. Są głodne, nie płaczą.

 

Gordhim to głównie szpital. Jest sercem tej niewielkiej miejscowości na północy Sudanu Południowego. Kilka większych budynków, niewielkie chatki, drzewa, czerwono-żółta ziemia. I działające przy nim Centrum Dożywiania, które od lat wspiera Fundacja PCPM.

Matki wiedzą, że tu otrzymają pomoc. Jest 26 maja, zaczyna się tzw. „hunger gap”, czyli ta pora roku, kiedy brakuje jedzenia. Kiedy mimo ciężkiej pracy na polach matki nie są w stanie wyżywić swoich dzieci. Kiedy codziennie patrzą na ich zapadające się policzki, na marszczącą się skórę. Włosy maluchów stają się rude lub jasne – to oznaka niedożywienia trwającego wiele tygodni. Kobiety nie poddają się łatwo. Idą. Często wiele kilometrów, szukać pomocy w Gordhim. Bo tam przy szpitalu działa miejsce, które uratowało już niejedno życie.

W poczekalni zaczyna się ruch. Pielęgniarki z ośrodka badają każde dziecko. Mierzą i ważą, uzupełniają tabele. Wyciągają papierowe opaski. Mierzenie obwodu przedramienia to kluczowy element badania. Czerwony kolor oznacza ciężkie niedożywienie. Te dzieci zapewne trafią do szpitala. Te zdrowsze przejdą terapię w domu. Ale badanie to tylko część procesu. Jest jeszcze edukacja. Zebrane w cieniu matki pilnie wsłuchują się w to, co mówi pielęgniarz. Pokazuje plansze, mówi o zagrożeniach związanych z brudną wodą. O najczęstszych chorobach i ich zapobieganiu. O prawidłowym żywieniu, nawet w tak trudnych warunkach. O szczepieniach, które również finansuje PCPM. Maluchy zasypiają zmęczone na rozpostartych chustach swoich mam.

Na koniec najważniejsze – dystrybucja żywności terapeutycznej. Pielęgniarka przelicza czerwono – białe saszetki z pastą terapeutyczną. Zawiniątka trafiają do mam. Każde opakowanie to aż 500 kcal i ratunek dla ich dzieci. Najcenniejszy skarb. Przed kobietami długa droga do domu. Zbierają się jeszcze przy studni, ostatnie rozmowy, nieśmiałe uśmiechy. I nadzieja, że może będzie lepiej.

Dzięki wpłatom Darczyńców z Polski Fundacja PCPM kupiła żywność dla Centrum Dożywiania, zorganizowała transport. Sfinansowała leki i szczepienia, opłaciła pielęgniarki. Pomagaj z nami na pcpm.org.pl/sudan

Chcę pomagać

Oficjalny profil Fundacji na Instagramie – @fundacjapcpm

Oficjalny profil Fundacji na Facebooku – Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)

Kampania informacyjna sfinansowana została m.in. dzięki środkom z Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030: