PCPM - logo Polskie Centrum Pomocy
Międzynarodowej

 

 

Irakijczycy wracają do domów. PCPM zapewniło im dach nad głową

Spotkani przez nas Irakijczycy, których pytamy o plany na przyszłość, zgodnie mówią o odbudowie domu. Po porażce militarnej ISIS mieszkańcy tego kraju latami targanego wojną, chcą znów czuć się u siebie bezpiecznie. Dlatego PCPM wysłał do Iraku 500 domów modułowych, które są tymczasowym schronieniem dla uchodźców powracających do swoich miejscowości.

 

Wypełnij PIT przez internet i przekaż 1% podatku

Tereny północnego Iraku, niedaleko rzeki Tygrys, w niczym nie przypominają obrazów pustynnego kraju pokazywanych w serwisach informacyjnych. To tutaj datuje się początki rolnictwa, którym i dzisiaj trudniła się ludność położonej tu wioski Barzan. Ich życie zmieniło się, po narodzeniu się właśnie tutaj, na tle sielskich krajobrazów, tzw. Państwa Islamskiego. Gdy bojownicy opanowali wioskę, mieszkańcy uciekali w popłochu. Tak jak Abdullah, rolnik, który razem z rodziną schronił się w niedokończonym domu w Mosulu. W całym Iraku dekady konfliktów i przemocy zmusiły miliony Irakijczyków do opuszczenia swoich domów. 2,6 mln z nich szukało azylu na terenie kraju.

Plastikowe domki

W miejscowości Barzan prawie żaden dom nie został cały. Tędy przebiegała linia frontu pomiędzy ludźmi tzw. Państwa Islamskiego a kurdyjskimi bojownikami walczącymi w partyzantce. Mieszkańcy po powrocie zastali swoją miejscowość w gruzach. Biedni rolnicy (ich dobytek zwykle stanowiła jedna krowa i kilka owiec, które nie przynosiły prawie żadnego dochodu) nie mieli pieniędzy na szybką odbudowę, choć dla każdego, kogo pytamy, własny dom to największe marzenie. Przez kolejne miesiące mieszkali w ciasnocie, wraz z innymi rodzinami w miejscowej szkole.

Tam przez trzy lata mieszkał też Abdullah. Dopóki nie przeprowadził się do modułowego domu, tutaj przez miejscowych nazywanego „plastikowym domkiem”.

– Dzięki tym domom do wioski z obozów dla uchodźców wróciło wiele osób – opowiada sołtys Barzanu, który wcześniej gorąco zapraszał nas na obiad.

Abdullah przed ruinami swojego starego domu
[wplata]

Niektórzy tak cieszą się z własnego kąta, że chcą w nim naprawdę urządzić się jak w domu. Abdulrahman, także mieszkaniec Barzan, pozbierał z ruin swojego starego domu kafelki i wyłożył nimi podłogę w domu modułowym. Stojąc w progu, na profesjonalnie położonej podłodze, dziękuje za to, że ma gdzie mieszkać.

Abdulrahman przed swoim domem z pięknie wykafelkowaną podłogą

– Posiadanie domu daje poczucie prywatności, którego nie mieliśmy od lat – opowiada Abdullah. Mieszkańcy doceniają prywatność i bezpieczeństwo, jakie daje im własne lokum.  Mężczyźni zadowoleni są, że mogą spokojnie zostawić w nich żony i dzieci, o które obawiali się mieszkając wspólnie z innymi w budynkach publicznych, i iść szukać pracy.

Chcesz wiedzieć więcej? Zapisz się do naszego Newslettera!

Dom to poczucie godności

Chociaż zniszczenia w Kirkafer, innej irackiej miejscowości, są odrobinę mniejsze niż w Barzar, to i tak przypomina ona gruzowisko. Przed jednym ze zniszczonych domów zbiera się gromadka dzieci. Piątka z nich to dzieci Khalida, urzędnika państwowego, który po zajęciu wioski przez ISIS w 2014 roku został aresztowany i skazany na karę śmierci. Mężczyzna pracował jako urzędnik w administracji irackiej, a więc w rozumieniu tzw. Państwa Islamskiego nie był prawdziwym muzułmaninem. Dziećmi oraz żoną Khalida zaopiekował się jego brat Jadaan. Razem z nimi, a także z własną rodziną i matką uciekli przed bojownikami do Mosulu i zamieszkali w jednym z niedokończonych domów. Spędzili w nim trzy lata, aż podczas operacji odbijania miasta z rąk ISIS, na budynek spadł pocisk moździerzowy zabijając żonę Khalida i matkę obydwu mężczyzn.

Wioska Kirkafer znowu była bezpieczna dopiero w listopadzie 2017 roku. Jadaan zabrał więc z powrotem do domu swoją rodzinę oraz dzieci brata, które teraz nie miały już żadnego z rodziców. Po powrocie najpierw mieszkali w budynku szkoły, a następnie otrzymali dom modułowy i tam się przenieśli.

– Dla mnie nie ma już zbyt wielu możliwości, ale dzieci moje i Khalida myślą o lepszej przyszłości – mówi mężczyzna, dla którego własny dom, to powrót do poczucia godności po latach tułaczki.

Już 400 domów z 500 wysłanych przez PCPM ma swoich lokatorów. Kolejne 100 zostanie w najbliższym czasie przekazane najbardziej potrzebującym rodzinom.

Projekt zrealizowała Fundacja PCPM przy wsparciu finansowym przekazanym za pośrednictwem rządu RP w ramach programu Polska Pomoc.

PCPM na Instagramie: @fundacjapcpm

PCPM na Facebooku: Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)