PCPM - logo Polskie Centrum Pomocy
Międzynarodowej

 

Liban

Koronawirus w obozach dla uchodźców. Wywiad z drem Wojtkiem Wilkiem

„Obawiam się, że jeżeli koronawirus dotrze do obozów dla uchodźców w Libanie czy wewnątrz Syrii - a raczej nie „jeżeli” tylko „kiedy” - to liczba chorych i ofiar będzie bardzo wysoka” - dr Wojtek Wilk między innymi o tym, jak może wyglądać pandemia w obozach dla uchodźców i co możemy zrobić, żeby jak najlepiej chronić rodziny narażone teraz na trudne do wyobrażenia niebezpieczeństwo.

Liban: skutki konfliktu w Syrii

Działania na rzecz wzmocnienia zdolności władz lokalnych w Libanie w radzeniu sobie z demograficznymi skutkami konfliktu w Syrii

Nie tylko uchodźcy potrzebują pomocy

Arkan miał rok, kiedy zachorował. W szpitalu zrobili testy i powiedzieli, że wszystko jest w porządku. Kiedy miał dwa lata zabrali go do szpitala w Bejrucie. Lekarz zlecił kolejne testy, ale nie mieli pieniędzy. Na co choruje? Nie wiadomo. Rodzina Arkana to Libańczycy. Mieszkają w niewielkiej miejscowości Fnaidek w górzystej części dystryktu Akkar. W skromnym pomieszczeniu centralne miejsce zajmuje koza opalana drewnem. Zimowe miesiące są tu bardzo chłodne.

Zbiórka dla potrzebujących rodzin w Libanie

Fundacja PCPM od początku wojny w Syrii niesie pomoc uchodźcom. W samym Libanie prowadzi projekty w Bejrucie i okolicach, na północy w dystrykcie Akkar oraz miejscowości Arsal na granicy z Syrią. Każdego dnia Fundacja PCPM pomaga potrzebującym, zapewniając dach nad głową, umacniając obozy przed zimą, czy wspierając ośrodek edukacyjny i klinikę.

Chora 11-latka potrzebuje naszej pomocy

Za górami, za lasami, gdzieś bardzo daleko, w srebrnym pałacu mieszkały trzy księżniczki: Tasnim, Lamis i Sara. Ich pałac był bardzo mały, dlatego Tasnim - najstarsza z księżniczek przestała rosnąć. Była mała, malutka i bardzo blada. Nie zajmowała dużo miejsca w ich niewielkim, srebrnym domu.

Uciekła przed przemocą, teraz walczy o przetrwanie dla siebie i dzieci

Khouloud została wydana za mąż jako 17-latka. Mąż bił ją jeszcze w Syrii, nie wypuszczał z domu. Rodzina zdecydowała się na ucieczkę z okolic Idlib, kiedy wojna zagroziła bezpieczeństwu dzieci. W Libanie bicie przybrało na sile. Zwłaszcza wtedy, kiedy Khouloud zaczęła pracę. „Miała za dużo wolności”. Kobieta uciekła przed mężem, ale wciąż musi walczyć o przetrwanie dla siebie i dzieci. Pomóżmy Khouloud i innym rodzinom uchodźców z Syrii: pcpm.org.pl/liban

Pierwsze zajęcia w Centrum Edukacyjnym w Bire już za nami!

Rekrutacja na kursy zawodowe Centrum Edukacyjnego w Bire została zakończona! Jako Fundacja PCPM wspieramy uchodźców syryjskich w nabywaniu nowych umiejętności. Chętni, gotowi do zdobycia nowych umiejętności Syryjczycy, mieli do wyboru zajęcia z 14 specjalności, takich jak pielęgniarstwo, farmacja, elektryka, podstawy hydrauliki czy krawiectwo, a także zajęcia językowe czy z obsługi komputerów. Pierwsze kursy rozpoczęły się 3 września.

Pierwszy dzień szkoły? Nie dla wszystkich dzieci

Nazywa się ich straconym pokoleniem. Ludzi młodych, nierzadko bardzo ambitnych, gotowych do nauki, ale pozbawionych szans na rozwój i edukację. 46 % Syryjczyków w wieku szkolnym nie otrzymało żadnej szansy na pojście do szkoły w Libanie. Jako PCPM pomagamy im w konkretny sposób. Organizujemy szkolenia zawodowe i prowadzimy zajęcia wyrównawcze - a wszystko w konkretnym miejscu: Centrum Edukacyjnym w Bire.