Członkowie EMT o pracy w Medycznym Zespole Ratunkowym PCPM

Poland Emergency Medical Team PCPM czyli Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM, to zespół składający się z personelu medycznego i personelu logistycznego, który działa w sytuacjach katastrof i kryzysów humanitarnych – tłumaczy Michał Madeyski, koordynator Zespołu. – Do naszych zadań należy udzielanie pomocy medycznej osobom znajdującym się w stanie zagrożenia zdrowia lub życia w miejscu, do którego zostaliśmy wezwani.

Pomoc i pasja

– Zdecydowałem się dołączyć do Zespołu, bo długo przed tym, jak zostałem pielęgniarzem, byłem wolontariuszem w różnych inicjatywach – opowiada Paweł Romaniuk. –  W pewnym momencie stwierdziłem, że chciałbym mieć jakiś konkretny zawód. Zdecydowałem się na medycynę, bo w wielu krajach, które odwiedzałem, widziałem w tej dziedzinie ogromne braki. W czasie studiów cały czas miałem w głowie, że jak już będę miał zawód, muszę znaleźć jakąś organizację, jakiś sposób, żeby pracować nie tylko tutaj w Polsce na swoje utrzymanie, ale też pomagać poza granicami kraju. Łączyć pasję – podróżowanie, poznawanie nowych ludzi – ze swoją pracą.

– Myślę, że jest to z jednej strony wyzwanie, z drugiej strony przygoda, z trzeciej strony możliwość zdobycia doświadczenia, które czasem nie jest możliwe do zdobycia w pracy w zespołach ratownictwa medycznego w Polsce – opowiada ratownik medyczny i pielęgniarz Michał Pyka. – Na takich wyjazdach spotykamy się z sytuacjami, które podczas naszej codziennej pracy w Polsce zdarzają się raz w roku, a nawet rzadziej, a na wyjazdach EMT raz na godzinę. To szansa na zdobycie gigantycznego doświadczenia, ale też okazja do współpracy z ludźmi, z którymi widzę się najczęściej raz w roku na konferencjach ratowniczych. Możemy spotkać się, porozmawiać, razem poćwiczyć. A to crème de la crème polskiego ratownictwa.

Poland EMT PCPM podczas ćwiczeń w maju 2019 roku

Nauka, jakiej nie zdobędzie się gdzie indziej

W szpitalach, w których pracujemy na co dzień, mamy całe wyposażenie. Wszystkie potrzebne rzeczy są na zapleczu. Tu zamiast szpitala stoi kilka namiotów, panują inne warunki. Często musimy decydować się, co jest najważniejsze dla życia i zdrowia pacjenta, wyznaczać priorytety – opowiada Monika Piątczak. –  Sprawdzamy też naszą znajomość procedur – dodaje.

Pielęgniarka podkreśla też, że to duże doświadczenie pracy zespołowej.  Jesteśmy tutaj ze sobą nie tylko osiem godzin, ale przez całe dni. Uczy nas to cierpliwości, wytrwałości, ale też profesjonalnego podejścia do pracy – opowiada.

Zespół dwa razy do roku wyjeżdża na weekendowe ćwiczenia, podczas których sprawdza sprzęt, ćwiczy szybkie rozstawianie stanowiska i wypracowane procedury postępowania.

– Gdybyśmy nie mieli tych ćwiczeń, tak naprawdę nie wiedzielibyśmy do końca, jak wygląda wyjazd na misję ratunkową. To bardzo ważne, żebyśmy sprawdzili się w warunkach polowych, aby sytuacja na wyjeździe nas nie zaskoczyła – tłumaczy Monika Piątczak. –  Mamy na przykład wymyślone sytuacje, opracowane wcześniej rozłożenie namiotów i sprzętu. Przyjeżdżamy, rozkładamy i okazuje się że to, co wydawało się dobrze działać na papierze, w praktyce się nie sprawdza. Treningi w Polsce są niezbędne dla sukcesu na misji.

Światowa solidarność

Ideą Medycznego Zespołu Ratunkowego jest to, że kiedy na świecie jest jakiś kataklizm, klęska i dany kraj czy region nie potrafi sobie sam poradzić, otrzymuje pomoc z zewnątrz. Takie zespoły są nie tylko w Polsce, ale też w innych krajach – opowiada Paweł Romaniuk. – Dla mnie jest to pokazanie pewnej solidarności. Jesteśmy tutaj w Polsce, ale jeśli coś się dzieje na końcu globu, to jesteśmy gotowi pomóc. Pojechać tam na kilka tygodni, kilka miesięcy i swoje zdolności i wiedzę wykorzystać w miejscu, w którym są one potrzebne. Możemy być z różnych krajów, różnych narodowości, ale każdy z nas jest po pierwsze człowiekiem.

Światowa Organizacja Zdrowia po doświadczeniach z trzęsienia ziemi w Nepalu doszła do wniosku, że w przypadku koordynowania działań międzynarodowych należy ustandaryzować zespoły ratunkowe w taki sposób, aby wiadomo było tylko i wyłącznie na podstawie nazwy i rodzaju nadanej klasyfikacji, jakiego rodzaju to jest zespół, co może, jakie ma wyposażenie, ile to jest osób oraz kiedy i na jakich warunkach jest w stanie dotrzeć w dane miejsce na świecie – tłumaczy Michał Madeyski. Zespół Ratunkowy PCPM jest w stanie dotrzeć do miejsca wypadku już w 48 godzin po otrzymaniu wezwania.

np. zestaw leków ratujących życie

np. 2 tygodnie leczenia niedożywionego dziecka

np. zakup i transport 75 porcji żywności terapeutycznej

Twoje dane:
* Pole wymagane
Szczegóły dotyczące danych osobowych znajdziesz w Polityce prywatności Twoje dane osobowe są bezpieczne, wykorzystujemy je tylko w celu informowania Cię o działaniach Fundacji.

Wesprzyj Medyczny Zespół Ratunkowy PCPM

Wejdź tu: pcpm.org.pl/ratownicy

PCPM na Instagramie: @fundacjapcpm

PCPM na Facebooku: Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)