PCPM - logo Polskie Centrum Pomocy
Międzynarodowej

PLN: 18 1140 1010 0000 5228 6800 1001

 

 

Problem wody w Palestynie

Palestyński dom można poznać po plastikowej beczce na dachu. Zmieści się w niej około 1000 litrów wody. To zabezpieczenie dla mieszkańców na wypadek, gdyby znów przez kilka dni nie mieli dostępu do wystarczającej ilości czystej wody. Ta w Palestynie stanowi towar deficytowy.

 

Brak wystarczającej ilości czystej wody na potrzeby domostw, produkcji, rolnictwa, to jeden z największych problemów Palestyny, który skutecznie spowalnia jej rozwój. Stary i nieszczelny system kanalizacyjny, który traci około 30% wody, czy zmiany klimatyczne, jeszcze pogarszają sytuację.

Woda na wagę złota

– Sytuacja pogorszyła się w ciągu ostatnich 10 lat – opowiada Nader S. Hrimat, dyrektor ARIJ (Applied Research Institute of Jerusalem) – Ocieplenie klimatu powoduje, że mamy ok 30-40% mniej wody niż wcześniej. To ma negatywny wpływ na wodę gruntową, otwarte jeziora, wilgotność gleby. Szczególnie trudne jest to na obszarach, gdzie jest wyższa temperatura, tak jak w miejscowości Beit Ula. Tam latem mieszkańcy otrzymują wodę jedynie raz lub dwa razy w miesiącu.

Palestyńczycy próbują radzić sobie z problemem na różne sposoby. Przed urzędem w Beit Ula widać wąż czekających cystern. Każdy chce kupić wodę, aby mieć na domowe potrzeby i do nawadniania upraw. Jednak wszystko – wynajęcie cysterny, paliwo, opłata za wodę – kosztuje i to niemało. Zwykła cena za 1000 l to 4,5 szekla (ok. 4,5 zł). Jednak gdy wody brak, w stacjach, gdzie można ją kupić, cena dochodzi do 5,5 szekla za metr sześcienny. Wielu Palestyńczyków próbuje budować systemy zbierające wodę deszczową i przechowujące ją. Niestety, nie dość, że sama taka instalacja jest droga, to deszcze w Palestynie padają rzadko.

Dolina przywrócona do życia

W 1948 roku na wzniesieniu w palestyńskim dystrykcie Hebron powstał obóz dla uchodźców uciekających w głąb kraju. Jednak zamiast podpiąć zbudowaną dopiero 10 lat temu kanalizację do głównego systemu, rura ze ściekami z obozu została wyprowadzona tuż za jego granicę i zanieczyszczała okoliczne tereny (obszar w dolinie rzeki Sa’eer). Niegdyś żywiąca okoliczne rodziny ziemia, przestała być więc uprawiana.

Na prośbę lokalnych władz, palestyńska organizacja ARIJ zbudowała oczyszczalnię ścieków. Oczyszczona woda, dzięki współpracy ARIJ i PCPM, poprzez rury biegnące pod ziemią z oczyszczalni, nawadnia okoliczne pola. Ziemia może więc znów rodzić owoce. Do tej pory na stare tereny uprawne powróciło dwunastu rolników. PCPM nie tylko zapewniło im systemy nawadniające, ale również szkolenia, jak stosować nowe technologie tak, aby zwiększyć wydajność upraw. Palestyńscy rolnicy będą uprawiać trukwę, z której produkowane są gąbki, lucernę dla zwierząt, szafran łąkowy, a także drzewa owocowe i oliwne. Pierwsze owoce ich pracy są już widoczne.

Oczyszczona woda trafia także do społeczności pobliskiej miejscowości Al-Arroub.

Jak skutecznie oszczędzać wodę

– Gdy wody jest niewystarczająco, trzeba znaleźć jak najskuteczniejsze sposoby na jej oszczędzanie – tłumaczy Nader S. Hrimat – Staramy się zmniejszać ilość zużywanej wody i oczyszczać ją, aby mogła zostać ponownie użyta. Wprowadzamy zrównoważony system nawadniania. Woda ma słabsze ciśnienie, przez co ilość zużytej wody na dany obszar jest mniejsza, poziom nawodnienia taki sam, a rośliny lepiej rosną. W ten sposób oszczędzamy około 20-30% wody.

Innym sposobem, wprowadzonym w Palestynie przez PCPM, są uprawy hydroponiczne. To idealne rozwiązanie dla miejsc, gdzie brakuje zarówno żyznej gleby, jak i wody. Najprościej mówiąc, hydroponika to uprawianie roślin bez gleby, która jak się okazuje, nie jest im niezbędna. W systemie rurek płynie woda z substancjami odżywczymi i to właśnie nią żywią się rośliny. Zalet jest mnóstwo. Po pierwsze, rośliny można uprawiać wszędzie: w ogrodzie, altance, na dachu, w domu. Co więcej, na mniejszym obszarze możemy wyhodować większą ilość roślin. Rośliny można ustawić gęściej, a słońce i substancje odżywcze i tak dotrą do wszystkich. W ten sposób rośliny uprawia m.in. Arab Women Club w Betlejem.

– Dzięki wprowadzonym technologiom udaje nam się zmniejszyć zużycie wody do nawadniania o 40% – tłumaczy Nader S. Hrimat – Staramy się wprowadzić je również w miastach. Chcemy, aby nasze otoczenie się zazieleniło, a ludzie zaczęli sami produkować swoją żywność. Naturalną i zdrową – dodaje.

PCPM na Instagramie: @fundacjapcpm

PCPM na Facebooku: Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)