PCPM - logo Polskie Centrum Pomocy
Międzynarodowej

 

 

Schronienia dla syryjskich rodzin. PCPM z ogólnopolską zbiórką

Sytuacja ludzi w północno-zachodniej Syrii jest dramatyczna. Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy z domów musiało uciekać ponad 550 tys. ludzi, którzy są spychani na coraz bardziej kurczące się terytorium tuż przy granicy z Turcją. Syryjskie rodziny tłoczą się w nieogrzewanych namiotach pośrodku pól, bez dróg, szpitali, szkół i kanalizacji. Wielu ludzi koczuje na ulicach. Fundacja PCPM rozpoczyna ogólnopolską zbiórkę na schronienia na pcpm.org.pl/pomoc

 

pcpm.org.pl/pomoc

W prowincji Idlib, będącej ostatnią enklawą rebeliantów, mieszka od 2,5 do 3 milionów ludzi, z czego mniej więcej połowa to uchodźcy, także z innych części Syrii – z Deraa, Damaszku, Homs czy Hamy. Wojska syryjskie prowadzą zmasowany ostrzał artyleryjski, aby przejąć kontrolę nad poszczególnymi wsiami i miastami, praktycznie zrównując je z ziemią. Tylko w ciągu ostatnich dwóch miesięcy z domów musiało uciekać ponad 550 tysięcy ludzi, którzy są spychani na coraz bardziej kurczące się terytorium tuż przy granicy z Turcją. Wsie są przepełnione, podobnie jak i istniejące już obozy dla uchodźców, których od dawna było za mało, ale nie ma gdzie budować kolejnych. Na kilometrze kwadratowym względnie najbezpieczniejszego obszaru prowincji Idlib wokół miasta zwanego Dana, mieszka średnio 3,3 tys. osób. Ludzie tłoczą się w nieogrzewanych namiotach pośrodku pól, bez dróg, szpitali, szkół i kanalizacji. Są osłabieni ucieczką, ale nie mają wyjścia. ONZ coraz częściej zaczyna porównywać sytuację w tej części Syrii z tym, co ma miejsce w strefie Gazy, gdzie na jednym kilometrze kwadratowym mieszka ok. 5 tys. ludzi.

Obozy uchodźców przy granicy z Turcją mogą bardzo szybko zmienić się w „pola śmierci” – podkreślał w ostatnim wywiadzie dr Wojtek Wilk, prezes PCPM, który przez ostatnie miesiące pracował na pograniczu turecko-syryjskim. Najpilniejszym zadaniem jest teraz znalezienie dla nich bezpiecznego schronienia – podkreśla. Fundacja PCPM jest gotowa w każdej chwili wysłać do ogarniętego kraju wojną specjalne schronienia. Każdy z domów ma 17,5 mkw. i jest w stanie pomieścić min. pięć osób. Koszt jednego domu to ok. 6 tys. złotych. Wcześniej podobne schronienia dostarczyliśmy do Iraku i Ugandy.

-W każdym domu modułowym zmieści się przynajmniej pięć osób. Można go zbudować na miejscu tak naprawdę w kilka godzin.  Tysiące ludzi nie ma żadnego dachu nad głową i to dla nich konkretna pomoc, która pozwoli  przetrwać  najtrudniejszy okres w roku – tłumaczy  rzeczniczka Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej, Aleksandra Rutkowska.

Fundacja PCPM cały czas wspiera syryjskie rodziny, które uciekły za libańską granicę – do kraju o słabej gospodarce i małym terytorium, w którym od 1948 roku są uchodźcy i uchodźczynie z Palestyny. PCPM ma możliwość dotarcia do każdej osoby, która jest w tej chwili w Libanie.

Wpłat można dokonywać na pcpm.org.pl/pomoc

Oficjalny profil Fundacji na Instagramie – @fundacjapcpm

Oficjalny profil Fundacji na Facebooku – Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)